Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w 2026 roku to rewolucja w zarządzaniu, nie likwidacja.
- Nie ma rządowych planów masowej, odgórnej likwidacji spółdzielni mieszkaniowych; obawy wynikają z nowelizacji przepisów.
- Głównym celem nowelizacji w 2026 roku jest wzmocnienie pozycji członków, zwiększenie transparentności i rozwój budownictwa lokatorskiego.
- Kluczową zmianą jest zablokowanie możliwości przekształcania spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu w odrębną własność, ale dotyczy to tylko nowych umów.
- Nowe przepisy przywrócą utracone prawa członkowskie i zwiększą transparentność działania spółdzielni (np. obowiązkowe strony internetowe).
- Wprowadzone zostaną wymogi kwalifikacyjne i kadencyjność dla członków zarządu oraz rad nadzorczych.
- Zostaną zaostrzone konsekwencje dla osób zalegających z opłatami, a także uregulowana kwestia gruntów o nieuregulowanym stanie prawnym.

Spółdzielnie pod lupą w 2026: rewolucja w przepisach, a nie masowa likwidacja
Zacznijmy od rozwiania najpoważniejszych obaw: nie ma żadnych rządowych planów dotyczących masowej, odgórnej likwidacji spółdzielni mieszkaniowych w Polsce. Pytanie o likwidację wynika z niepokoju związanego z dużą nowelizacją ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy Prawo spółdzielcze (druk UD311), która ma wejść w życie w pierwszej połowie 2026 roku. Rząd uspokaja, że celem tych zmian jest naprawa i usprawnienie systemu funkcjonowania spółdzielni, a nie ich zamykanie czy rozwiązywanie.Rozumiem, że słowo "nowelizacja" może brzmieć groźnie, zwłaszcza gdy dotyczy tak fundamentalnych kwestii jak mieszkanie. Jednak w tym przypadku chodzi o dostosowanie przepisów do współczesnych realiów i rozwiązanie problemów, które narastały przez lata. Z mojej perspektywy, jako ekspertki, widzę w tym projekcie szansę na zdrowszy i bardziej sprawiedliwy model zarządzania.
Warto również pamiętać, że sama likwidacja spółdzielni jest procesem ściśle regulowanym przez Prawo Spółdzielcze i nie jest to coś, co może nastąpić z dnia na dzień na mocy odgórnej decyzji państwa. Może ona nastąpić na skutek uchwały walnego zgromadzenia (większością 3/4 głosów na dwóch kolejnych zebraniach), spadku liczby członków poniżej ustawowego minimum lub w wyniku rażącego naruszania prawa. To pokazuje, że obawy o "masową likwidację" są nieuzasadnione w kontekście prawnym.

Koniec z wykupem mieszkań lokatorskich: najważniejsza zmiana od lat
Jedną z najbardziej znaczących zmian wprowadzanych przez nowelizację, która budzi wiele emocji, jest zablokowanie możliwości przekształcania spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu w odrębną własność. To krok, który ma dalekosiężne konsekwencje dla przyszłego kształtu budownictwa spółdzielczego w Polsce. Muszę jednak mocno podkreślić, że ta zmiana dotyczy wyłącznie umów zawieranych po wejściu w życie nowelizacji.
Dla wszystkich, którzy już posiadają spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, nic się nie zmienia. Wasze prawa pozostają nienaruszone. Ustawodawca podjął tę decyzję z myślą o ochronie zasobów spółdzielni przed "uszczupleniem majątku" i ma na celu wzmocnienie spółdzielczych zasobów mieszkaniowych przeznaczonych na wynajem. Wierzę, że to posunięcie, choć kontrowersyjne, może pomóc w tworzeniu stabilnego i dostępnego rynku mieszkań dla osób, które nie chcą lub nie mogą pozwolić sobie na zakup nieruchomości na własność.Więcej praw dla mieszkańców: jak nowelizacja wzmacnia Twoją pozycję w spółdzielni
Nowelizacja przynosi szereg zmian, które mają na celu zwiększenie transparentności działania spółdzielni, szczególnie tych większych. Spółdzielnie liczące powyżej 500 członków będą zobowiązane do prowadzenia stron internetowych i publikowania na nich kluczowych dokumentów. Mówię tu o statucie, regulaminach, uchwałach, a także sprawozdaniach finansowych. To ogromny krok w kierunku jawności i ułatwienia dostępu do informacji, co od dawna było postulowane przez członków.
Co więcej, członkowie zyskają szerszy dostęp do faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi. To kluczowa zmiana, która ma zapewnić pełen wgląd w finanse i wydatki spółdzielni. Z mojego doświadczenia wiem, że brak transparentności w tej kwestii często prowadził do nieporozumień i poczucia niesprawiedliwości. Teraz każdy będzie mógł zweryfikować, na co są przeznaczane jego pieniądze.
Zmienią się również zasady dotyczące walnych zgromadzeń. Ustawa przywróci możliwość zastąpienia walnego zgromadzenia zebraniem przedstawicieli, co może ułatwić podejmowanie decyzji w dużych spółdzielniach. Pojawi się także opcja zdalnego udziału w walnych zgromadzeniach, co jest ukłonem w stronę nowoczesności i dostępności. Co ważne, zmieni się sposób liczenia głosów uwzględniane będą tylko głosy "za" i "przeciw", a nie liczba obecnych, co ma usprawnić proces decyzyjny.
Nowelizacja ma również na celu przywrócenie praw członkowskich osobom, które utraciły je na mocy kontrowersyjnych przepisów z 2017 roku. Dotyczy to między innymi mieszkańców lokali w budynkach posadowionych na gruntach o nieuregulowanym stanie prawnym. To ważny sygnał, że ustawodawca dostrzega i stara się naprawić wcześniejsze niedociągnięcia, zapewniając większą stabilność i bezpieczeństwo prawne.
Profesjonalny zarząd i większa kontrola: koniec z "prezesami na zawsze"?
Projekt nowelizacji wprowadza wymogi kwalifikacyjne dla kandydatów na członków zarządu. To bardzo ważna zmiana, która ma zapobiec obejmowaniu kluczowych stanowisk przez osoby przypadkowe, bez odpowiedniego doświadczenia czy wiedzy. Wierzę, że dzięki temu zarządy spółdzielni będą bardziej profesjonalne i skuteczne w zarządzaniu wspólnym majątkiem.
Uregulowana zostanie również kadencyjność członków zarządu i rad nadzorczych, która ma wynosić maksymalnie 4 lata. Co prawda istnieje możliwość reelekcji, ale będzie ona zależna od woli członków. To ma ograniczyć wieloletnie rządy tych samych osób, które często prowadziły do poczucia bezkarności i braku odpowiedzialności. Wprowadzenie kadencyjności to krok w stronę większej kontroli i dynamiki w zarządzaniu.
Jawność umów i wynagrodzeń zarządu to kolejny element, który ma wpłynąć na zarządzanie spółdzielnią. Dzięki temu członkowie będą mieli pełny wgląd w to, ile zarabiają osoby zarządzające ich majątkiem i na jakich zasadach zawierane są umowy. Moim zdaniem, to zwiększy odpowiedzialność zarządu i przyczyni się do większej transparentności, co jest fundamentem zdrowej spółdzielczości.
"Celem nowelizacji jest wzmocnienie pozycji członków, zwiększenie transparentności działania organów spółdzielni oraz rozwój budownictwa lokatorskiego, co ma rozwiązać wiele patologii dotychczasowego systemu."
Co nowe przepisy oznaczają dla Twojego portfela i bezpieczeństwa?
Nowe przepisy mają zaostrzyć konsekwencje dla osób zalegających z opłatami. Sąd będzie orzekał o wygaśnięciu prawa do lokalu, a co istotne, spłata długu w trakcie postępowania nie będzie już automatycznie przywracać tego prawa. To zdecydowane posunięcie, które ma na celu zdyscyplinowanie dłużników i ochronę finansów spółdzielni. Z jednej strony rozumiem obawy, z drugiej jest to konieczne dla stabilności finansowej wszystkich członków.
Projekt nowelizacji wprowadza również specjalne regulacje dla lokali w budynkach posadowionych na gruntach o nieuregulowanym stanie prawnym. To bardzo ważna kwestia, która od lat spędzała sen z powiek wielu mieszkańcom. Zapewnienie większej stabilności prawnej w takich przypadkach to krok w stronę rozwiązania długotrwałych problemów i zwiększenia bezpieczeństwa prawnego tych nieruchomości.
Zwiększona transparentność i kontrola, o której mówiłam wcześniej, może również wpłynąć na zasady obciążania majątku spółdzielni kredytami i hipotekami. Choć szczegóły nie są jeszcze precyzyjnie określone, można przypuszczać, że większa jawność decyzji i finansów spółdzielni przełoży się na bardziej rozważne i odpowiedzialne zarządzanie długiem. To z kolei powinno przełożyć się na większe bezpieczeństwo finansowe dla wszystkich członków.
Spółdzielnia w 2026 roku: podsumowanie kluczowych zmian i perspektywy
Czy wprowadzone zmiany mają potencjał do rozwiązania realnych problemów i patologii w spółdzielniach? Moim zdaniem, tak. Nowelizacja koncentruje się na wzmocnieniu pozycji członków, zwiększeniu transparentności działania organów spółdzielni oraz rozwoju budownictwa lokatorskiego. To są kluczowe obszary, w których od lat występowały niedociągnięcia. Wierzę, że nowe regulacje, choć wymagające adaptacji, przyniosą długoterminowe korzyści i przyczynią się do zdrowszego funkcjonowania spółdzielczości.
Dla członków spółdzielni kluczowe jest aktywne przygotowanie się na nowe przepisy. Zachęcam do bieżącego zapoznawania się z dokumentami spółdzielni, uczestnictwa w walnych zgromadzeniach również tych zdalnych i korzystania z nowych możliwości dostępu do informacji. Wasze zaangażowanie jest teraz ważniejsze niż kiedykolwiek, aby w pełni wykorzystać potencjał zmian i mieć realny wpływ na zarządzanie Waszym miejscem zamieszkania.
Patrząc w przyszłość zarządzania budynkami wielorodzinnymi w Polsce, widzę, że spółdzielnie mieszkaniowe, dzięki tej nowelizacji, mają szansę odzyskać zaufanie i stać się bardziej efektywną formą zarządzania. W kontekście nadchodzących zmian, zatarciu ulegają pewne różnice między spółdzielniami a wspólnotami mieszkaniowymi, zwłaszcza w zakresie transparentności i kontroli. Ostatecznie, to mieszkańcy zdecydują, która forma zarządzania najlepiej odpowiada ich potrzebom, ale jedno jest pewne: przyszłość spółdzielni jawi się jako bardziej uregulowana, transparentna i, mam nadzieję, sprawiedliwa.